Powrót do strony głównej



Międzyzakładowa Organizacja Związkowa NSZZ "Solidarność" ArcelorMittal Poland S.A. - Dąbrowa Górnicza






||: POWRÓT DO STRONY GLÓWNEJ <> WOLNY ZWIĄZKOWIEC <> GALERIA <>



































Żegnaj Władku



5 listopada 2007 roku odszedł od nas Władysław Molęcki - wiceprzewodniczący Zarządu Śląsko-Dąbrowskiej Solidarności i wieloletni przewodniczący "S" Huty Katowice.

W mszy żałobnej 7 listopada w kościele p.w. Najświętszej Matki Królowej Polski w Dąbrowie Górniczej żegnało Go liczne grono przyjaciół, hierarchów kościoła, parlamentarzystów, delegacje i poczty sztandarowe struktur związkowych, kadra kierownicza i zarządzająca Mittal Steel Poland oraz znajomi.

W ostatniej drodze towarzyszyli Władkowi: marszałek senatu Maciej Płażyński, przewodniczący Komisji Krajowej "S" Janusz Śniadek, Główny Inspektor Pracy - Bożena Borys-Szopa, szef śląsko-dąbrowskiej Solidarności Piotr Duda a także szefowie regionów z całej Polski. Nad trumną Władysława Molęckiego pochyliło się kilkadziesiąt sztandarów związkowych, organizacji i stowarzyszeń.

Zmarły całą swą egzystencję: życie małżeńskie, osobiste, zawodowe i społeczne oparł na mocnym fundamencie prawa Chrystusowego - mówił ordynariusz sosnowiecki bp. Adam Śmigielski. Z takiego chrześcijańskiego posłannictwa i wychowania w rodzinie, syn Władysława - Gabriel został kapłanem. To on żegnał swego ojca w ostatniej drodze, na cmentarzu w Żarkach.

- Żegnamy wielkiego człowieka, który miał czas dla innych, a niewiele dla siebie i rodziny - mówił Piotr Duda. Człowieka, który zawsze z uśmiechem starał się rozwiązywać problemy innych. - Władziu - dziś tu przed tobą stoi cała Polska Solidarność. Przyszła Ci podziękować za to co przez te wszystkie lata dla niej i dla naszej Ojczy­zny zrobiłeś. Dziękuję Twojej ukochanej Rodzinie, którą tak kochałeś za to byli tak cierpliwi i wyro­zumiali.


Wspominają Władka

Piotr Duda - przewodniczący Zarządu Regionu Śląsko-Dąbrowskiej Solidarności:
- Kiedy po raz pierwszy spotkałem Władzia, od razu wiedziałem że to wspaniały, ciepły człowiek. Jego wielkość polegała nie tylko na tym, że był świetnym przyjacielem, mężem, ojcem, ale też w życiu związkowym. Chciał, żeby Solidarność mocniej angażowała się w pomoc zwykłym ludziom a swoją pracą i charakterem wdrażał to w życie. Zawsze uśmiechnięty, z ciepłem, które od niego biło. Nie zmienił się nawet w ostatnich dniach swojego życia. Mimo że pełnił wiele ważnych funkcji, nigdy nie wytwarzał dystansu pomiędzy sobą a innymi. On zmieniał swoją postawą ludzi złych w dobrych. Miał dar, którego inni nie mają. Przegadaliśmy wiele godzin o "Solidarności". Władek podkreślał, że w interesie pracowniczym zawsze należy szukać porozumienia z drugą stroną. Inne metody niż dialog były według niego dopuszczalne jedynie w ostateczności. To nieprawda, że każdego człowieka można zastąpić. Po Władku pozostanie pustka, bo drugiego takiego człowieka trudno spotkać.

Bożena Borys-Szopa - Główny Inspektor Pracy:
- Trudno uwierzyć, że odszedł od nas na zawsze... Wrażliwy, szczery i otwarty na ludzi. Gotowy do pomocy każdemu i w każdej sytuacji. Serdeczny, życzliwy, przyjazny. Zawsze pogodny. Bardzo przez wszystkich lubiany. Nagle stało się! Światło zgasło... Pracowałam z Władkiem przez wiele lat w Komisji Krajowej NSZZ "Solidarność". Z pasją i ogromnym zaangażowaniem realizował misję związkowca, bez reszty oddanego sprawom społecznym. Wrażliwy na krzywdę. Ludzie do Niego garnęli się bo Go kochali, bo zawsze mogli na Niego liczyć bo dostawali od Niego i pomoc, i wsparcie. Roztaczał dobro... Był przyjacielem - każdego z osobna i wszystkich razem, całej "Solidarności"! Służył radą i dobrym słowem, dając wsparcie w chwilach trudnych, jakie każdy z nas w swoim życiu przeżywa. Odszedłeś.. Po cichu. Niepostrzeżenie. Władku, na zawsze pozostaniesz w moim sercu i pamięci!

Jerzy Goiński - przewodniczący "S" dąbrowskiego oddziału Mittal Steel Poland:
- Władziu był wspaniałym, dobrym i szanowanym człowiekiem. Nie patrząc na własne zdrowie, zawsze pomagał innym. Był również wspaniałym związkowcem i kolegą. Posiadał rzadką umiejętność jednania ludzi. Zawsze dążył do porozumienia. Doprowadził do zgody i współpracy między działającymi w hucie związkami. W negocjacjach z LNM Holding w sprawie Pakietu Socjalnego był rzecznikiem prasowym strony związkowej i kluczową postacią w całym procesie prywaty­zacji Polskich Hut Stali. Wykazał szczególną determinację w walce o inwestycje i najkorzystniejsze rozwiązania dla pracowników.



Władysław Molęcki pracę zawodową rozpoczął w 1966 r. w Fabryce Tektury Masłońskie na stanowisku ślusarza. Później pracował w zawierciańskim PKS i Centrali Materiałów Budowlanych w Katowicach. Z tej ostatniej firmy, w której od 1980 r. był członkiem "Solidarności", zwolniono go po wprowadzeniu stanu wojennego. Od 1982 r. pracował w Zakładzie transportu Kolejowego (ZTK) obecnie "Kolprem" na stanowisku maszynisty lokomotywy spalinowej.

W latach 90. aktywnie działał w "Solidarności".
W okresie od 1998 do 2006 r. był przewodniczącym Międzyzakładowej Organizacji Związkowej w hucie.
Był rzecznikiem prasowym strony społecznej podczas prywatyzacyjnych negocjacji z przedstawicielami koncernu Mittal Steel. Był kluczową postacią tych rozmów. Z determinacją walczył o inwestycje i najkorzystniejsze rozwiązania dla pracowników.

30 marca 2006, gdy Bożena Borys-Szopa objęła funkcję Głównego Inspektora Pracy, Władysław Molęcki zastąpił ją na stanowisku wiceprzewodniczącego Śląsko-Dąbrowskiej "Solidarności".
- Związek jest dla mnie po rodzinie najważniejszy. Stawiam sobie te same cele, co podczas pracy w hucie. Chcę, by "Solidarność" w naszym regionie była liczna i silna - mówił wtedy do członków Zarządu Regionu.

Od 1998 r. był członkiem Komisji Krajowej NSZZ "Solidarność". Zasiadał też w prezydiach zjazdów krajowych.

Miał mnóstwo zainteresowań. Lubił sport - w młodości zawodniczo podnosił ciężary, uczestniczył w turniejach piłki nożnej. Świetnie grał na gitarze.
Przez wiele lat wspomagał Sanktuarium Maryjne w Leśniowie.

Od kilku miesięcy ciężko chorował. Zmarł 5 listopada w swoim domu w Dąbrowie Górniczej w wieku 59 lat. Miał żonę i troje dzieci - dwoje już dorosłych, najmłodszy syn ma ledwie 12 lat.











FOTO GALERIA Z UROCZYSTOŚCI POGRZEBOWYCH









(C) 2007 - Międzyzakładowa Organizacja Związkowa NSZZ "Solidarność" ArcelorMittal Poland S.A. - Dąbrowa Górnicza
- wszystkie prawa zastrzeżone - webmaster
e-mail -