|

|
4 czerwca 2009 - Wielka
manifestacja w Katowicach
|
|
W piątek 4
czerwca ulicami Katowic przeszła 6 tys.
manifestacja związkowców reprezentujących
szeroki przekrój branż regionu Śląska i Zagłębia.
Pod hasłem "To nie tak miało być"
protest połączył obchody 20. rocznicy wyborów
ze sprzeciwem wobec braku działań
antykryzysowych i lekceważeniu przez rząd
dialogu społecznego.
Na wezwanie
Zarządu śląsko-dąbrowskiej do protestu przyłączyli
się członkowie "S" z Podbeskidzia, Częstochowy
i Małopolski, stoczniowcy z Gdańska i
Szczecina, ZZ Kadra, ZZ Górników w Polsce,
Sierpnia 80 i NSZZ "S" Policjantów a
także w geście solidarności - związkowcy z Włoch,
Czech i Słowacji.
Uczestnicy
przeszli trasą od katowickiego spodka do Śląskiego
Urzędu Wojewódzkiego.
Specjalnie na
manifestację organizatorzy przygotowali wiele
rekwizytów. Na specjalnej ruchomej platformie z
napisem "platforma cudów", umieścili
m.in. karykatury polityków PO: Donalda Tuska w
peruwiańskiej czapce oraz Stefana Niesiołowskiego
z siatką na motyle. Na symbolicznym Titanicu
wypisano nazwy zagrożonych upadkiem branż
gospodarki.
Nie zabrakło
petard, świec dymnych, które były uzupełnieniem
melodii marszowych w wykonaniu orkiestry dętej.
Uczestnicy nieśli happeningowe rekwizyty skandując
antyrządowe hasła.
Przed Śląskim
Urzędem - szef śląsko-dąbrowskiej Solidarności
Piotr Duda zarzucił rządowi bierność w walce
z kryzysem gospodarczym oraz lekceważenie
dialogu społecznego.
- "Nie
winimy rządu za kryzys, ale za to, że nie robi
z tym kryzysem. To jest to, co robi rząd" -
mówił Duda, pokazując związkowca przebranego
w strój piłkarski, w masce z wizerunkiem
Donalda Tuska.
Pakiet
skrytykował też szef górniczej "S",
Dominik Kolorz. Rządową wersję nazwał
"protezą pakietu", gdyż jego zdaniem
- nawet jedna trzecia przedsiębiorstw i jedna
czwarta pracowników nie skorzysta z tych rozwiązań.
Pakiet nie uwzględnia w ogóle 350 tys. ludzi,
którzy w ostatnich miesiącach stracili pracę"
- mówił.
Uczestnikom
numer telefonu komórkowego posła Stefana Niesiołowskiego,
by wysyłali mu sms-y z opinią co myślą na
temat jego nieprzychylnych medialnych wystąpień
w stosunku do upominających się o swoje prawa
pracowników.
Z głośników
można było usłyszeć piosenki Jacka
Kaczmarskiego oraz polskie hity rockowe z lat 80.
Na zakończenie
uczestników porwała pieśń Jana Pietrzaka - Żeby
Polska była Polską.
Demonstracja
przebiegła bez incydentów, ale na ponad trzy
godziny sparaliżowała ruch w centrum miasta.
W manifestacji
brała udział ponad 200 osobowa grupa związkowców
Solidarności z dąbrowskiego oddziału
ArcelorMittal Poland.
|

|
|