|

|
7.12.2011 - Protesty w
Hutach ArcelorMittal w Europie
|
|

|
23 tysiące pracowników z
zakładów ArcelorMittal w Europie protestowało
w środę 7. grudnia br. przeciwko ryzyku utraty
pracy oraz polityce w zakresie zarządzania
kompetencjami i umiejętnościami.
Krytykowano zarządy, że nie stosują się do
obowiązujących porozumień - domagano się
alternatywnych rozwiązań, które zagwarantują
rozwój zakładów.
Organizatorem akcji było 28 związków
zawodowych pracowników zrzeszonych w
Europejskiej Federacji Metalowców (FEM).
|
W Polsce około 600 pracowników zebrało się na
wiecu w Krakowie. Przyjechali z oddziałów w
Dąbrowie Górniczej (dawna Huta Katowice),
Sosnowca (dawna Huta Cedler), z Świętochłowic
(dawna Huta Florian), z Warszawy (dawna Huta
Warszawa), Chorzowa oraz Zdzieszowic.
24-godzinny strajk odbył się w Luksemburgu oraz
w zakładzie Florange we Francji.
Na dwie godziny pracę przerwano w zakładach
ArcelorMittal we Włoszech, Hiszpanii i
Niemczech, a wiece odbyły się w Czechach,
Rumunii, Macedonii i Polsce.
Największy protest odbył się w belgijskim
Liege, gdzie demonstrowało 40 tysięcy
pracowników huty oraz innych branż w mieście.
- Sprzeciwiamy się zyskowi za wszelką cenę,
likwidacji miejsc pracy, spadkowi płac realnych
oraz przenoszeniu pracowników na umowy
śmieciowe - mówił podczas protestu Jerzy
Goiński, przewodniczący Solidarności w
dąbrowskim oddziale koncernu. Jesteśmy
przeciwko strategii, która generuje coraz
większy zysk, ale powoduje coraz mniejszą
ilość stanowisk pracy.
- Nie zgadzamy się na zwolnienia pracowników,
ograniczanie produkcji i zamykania komórek w
poszczególnych oddziałach. Nie podoba nam się
również to, że zwalnia się hutników i
przesuwa ich do pracy tymczasowej - mówił
Władysław Kilian przewodniczący Solidarności
w krakowskim oddziale.
Według
Tadeusza Stasielaka z Solidarności krakowskiego
oddziału ArcelorMittal. - Zyski spółki są
coraz większe, a pracownicy coraz gorzej na tym
wychodzą. Podczas gdy w Niemczech czy Francji
hutnicy zarabiają 4,6 tys. euro, u nas pensje
wahają się w granicach 4,5 tys. złotych.
Spadek popytu na stal i kryzys finansowy w
strefie euro spowodowały, że koncern
ArcelorMittal zdecydował się na całkowite
wyłączenie dwóch jednostek produkcyjnych w
Liege w Belgii. Koncern rozważa także
wstrzymanie pracy jednostek w Niemczech i
Hiszpanii oraz 10 proc. redukcję zatrudnienia w
ArcelorMittal Ostrawa. W polskiej spółce
ArcelorMittal Poland koncern odsunął jedynie w
czasie decyzję o wygaszeniu wielkiego pieca w
Dąbrowie Górniczej.
|

|
|